Marcos Moneta reprezentuje Argentynę w narodowej drużynie Rugby 7. W tym wywiadzie „Mone” dzieli się swoim podejściem do regeneracji fizycznej, kąpieli w zimnej wodzie, sauny oraz nawyków, które go wspierają i przybliżają do jego celów.
Masz wiele „rytuałów” związanych z regeneracją i dobrym samopoczuciem. Jak zacząłeś się tym interesować? Czy to był proces stopniowy, czy przełomowy moment?
Mam wiele rytuałów lub metod dbania o swoje ciało. Szczerze mówiąc, to był proces stopniowy. Uczyłem się coraz więcej, zagłębiając się w świat wysokiej wydajności i wellness. Ale od samego początku byłem zdyscyplinowany, konsekwentny i skupiony na dbaniu o siebie.
Jest takie powiedzenie, które zawsze mam na uwadze: moje ciało to mój świątynia.
Nie ma nic ważniejszego niż dbanie o swoje ciało. Jako sportowiec wysokiej klasy to kluczowe, bo twoje ciało to twoja wartość, twoje główne narzędzie pracy.
A nawet poza sportem, dbanie o ciało jest niezbędne. To podstawa wszystkiego: bez zdrowia nie możesz dobrze funkcjonować, pracować, jasno myśleć ani w pełni cieszyć się życiem.
Dla mnie kluczowe jest odpowiednie regenerowanie się i robienie wszystkiego, by następnego dnia być w jak najlepszej formie. I nie chodzi tylko o ciało. To także kwestia mojego dobrostanu psychicznego.
Co czujesz, gdy jesteś w zimnej wodzie? A w saunie? Czy to różne doświadczenia?
Doświadczenie i to, jak się czuję podczas każdej z tych praktyk, jest zupełnie inne. Ale jednocześnie są bardzo podobne.
Ciepło relaksuje, zimno działa odwrotnie. Zimno jest nieprzyjemne, stanowi wyzwanie. Wiele poranków myślę: „Naprawdę nie chce mi się wchodzić.” Ale zarówno kąpiele w zimnej wodzie, jak i sauna wymuszają na tobie bycie obecnym i skupienie się na oddechu.
To przeciwieństwa, które prowadzą do tego samego efektu i uczucia. Niezależnie czy wychodzę z lodu, czy z gorąca, czuję to samo: odnowienie.

Na co przeznaczasz taką uwagę na detale? Dokąd cię to prowadzi?
Pomaga to stać się lepszym sportowcem i osiągać lepsze wyniki. A w moim przypadku pomaga mi też stać się lepszym człowiekiem.
Myślę, że to jest najważniejsze i najbliższe mojemu celowi: cieszyć się tym, co robię każdego dnia, wywoływać uśmiech na twarzach ludzi, dzielić się dobrą energią, kiedy tylko mogę, inspirować młodsze pokolenia i zostawić ślad w argentyńskim rugby.
Zawsze byłem bardzo zwracający uwagę na szczegóły. Staram się robić wszystko, co przybliża mnie, nawet o 0,5%, do moich celów, o ile nie prowadzi to do skrajności, która mogłaby zaszkodzić.
Praktyki takie jak ekspozycja na zimno, sauna czy światło podczerwone sprawiają, że czuję się dobrze. Cieszę się nimi w trakcie i po. Nie tylko czuję się lepiej, ale też widzę realne efekty.
Co straciłby Marcos sportowiec, gdyby Marcos człowiek nie dbał o siebie w ten sposób?
Straciłbym wiele.
Fizycznie te praktyki pomagają zapobiegać kontuzjom, poprawiają wydajność, przyspieszają regenerację między treningami, utrzymują bystrość umysłu i pozwalają rywalizować na wyższym poziomie.
Straciłbym też wartości, które budujesz dzięki tym nawykom: konsekwencję, dyscyplinę i odporność psychiczną.
I oczywiście wszystkie długoterminowe korzyści: zwiększoną ilość brunatnej tkanki tłuszczowej, zmniejszone ryzyko niektórych chorób. Rzeczy, których może sportowiec nie pilnie potrzebuje, ale za które przyszły Marcos na pewno będzie wdzięczny.
Zawsze myślę: Jak chcę się czuć w wieku 50 lat? Nie zależy mi na pieniądzach czy rzeczach materialnych. Liczy się bystrość, siła i prawdziwa radość z życia.

Alfa Humans
Alfa Humans powstało z prostej potrzeby: móc korzystać z ekspozycji na zimno bez ciągłego kupowania worków z lodem. Ale z czasem ta potrzeba przerodziła się w cel.
Co nas napędza? Dostarczanie narzędzi, które naprawdę poprawiają życie ludzi: więcej energii na każdy dzień, mniej stresu, lepsze zdrowie psychiczne, więcej radości, lepsze ogólne zdrowie. Krótko mówiąc, pełniejsze życie.
Poznaj naszą historię tutaj.
A jeśli jesteś gotów zrobić krok dalej i zacząć korzystać z zimna i/lub ciepła: odkryj nasze kąpiele lodowe i przenośne sauny tutaj.